Wyprawa na Bali


bali swiatynia uluwatu

W dzisiejszym poście chciałabym Was zabrać w podróż na indonezyjską wyspę Bali, którą odwiedziłam na początku tego roku. Ma zaledwie 150 km długości i 80 km szerokości, ale jest bardzo zróżnicowana geograficznie. Od górzystych terenów i lasów tropikalnych na północy, przez ryżowe tarasy w centrum, po skaliste klify na południu. Bali jest zdecydowanie najbardziej popularną wyspą Indonezji, a jest ich tam wiele, bo aż 140 tysięcy!! Przyciąga coraz więcej turystów oraz zwolenników jogi i duchowości. Ale nie wszystkie zakątki tej wyspy zachwycają, najbardziej turystyczne miejsca, takie jak Kuta i Seminyak, lepiej omijać szerokim łukiem. Przed wyprawą na Bali naprawdę warto więc zaplanować, które miejsca chcecie odwiedzić. Ja miałam to szczęście, że moje dwie współtowarzyszki ułożyły świetny, aktywny plan naszej krótkiej wyprawy i udało nam się trafić w naprawdę cudowne miejsca (dzięki Ewa i Gosia!). Między innymi do Ubud i Jimbaran, o których za chwilę opowiem.

mieszkancy bali

Co sprawia, że Bali jest wyjątkowe i przyciąga miliony ludzi z całego świata? Przyroda, kultura, sztuka, egzotyczne obrzędy, to tylko niektóre czynniki, które sprawiają, że Bali jest popularnym centrum jogi i medytacji na świecie oraz niezwykle pożądaną destynacją turystyczną. Ogromny wpływ na takie postrzeganie tego miejsca ma także filozofia i religia, według której żyją Balijczycy – zawsze z pozytywnym nastawieniem, w zgodzie z naturą, ludźmi i bogami.

Religia na Bali jest wyjątkowa, a co znamienne, praktykują ją wszyscy bez wyjątku. Podobno tym nielicznym, którzy chcą się wyłamać, od razu przydarza się nieszczęście i wracają po rozum do głowy. Tak przynajmniej twierdził pewien taksówkarz, którego poznałam. W przeciwieństwie do reszty Indonezji, gdzie przeważają muzułmanie, tu wyznaje się hinduizm balijski. To specyficzna mieszanka hinduizmu, buddyzmu i pradawnych wierzeń. W praktyce to niezliczone obrzędy i ceremonie, które są dla Balijczyków nieodłączną częścią dnia codziennego. Niektóre z nich wydały mi się niezwykłe i bardzo egzotyczne! Na przykład  Balijczycy już od małego starają się uchronić dzieci przed złem tego świata, dlatego noszą je na rękach i nie pozwalają raczkować, by nie miały kontaktu z podłożem! Jednym z ważniejszych rytuałów w balijskim kalendarzu jest także ceremonia piłowania zębów w wieku dorastania, której poddać musi się każdy, żeby wypędzić demony i pozbyć się zwierzęcych cech. Podczas wizyty w balijskim domu dowiedziałam się także, że po narodzinach dziecka jego łożysko zakopuje się na progu domu w łupinie kokosa, aby zachować kontakt z dobrym duchem, który chronił dziecko przy narodzinach.

bali pola ryzowe

Moja wyprawa na Bali rozpoczęła się od Ubud. To artystyczno-kulturalne centrum wyspy, moim zdaniem przystanek obowiązkowy. Otoczona polami ryżowymi okolica przyciąga najwięcej zwolenników jogi i duchowości. Jeśli jednak spodziewacie się jedynie ciszy, spokoju i ośrodków jogi, może was zdziwić skomercjalizowane centrum miasteczka z mnóstwem surferskich sklepów dla australijskich przyjezdnych.

Żeby udać się „do wnętrza” Bali najlepiej udać się na rowerową wycieczkę lub wypożyczyć skuter – pojeździć po okolicznych wsiach, zobaczyć jak naprawdę żyją tutejsi mieszkańcy. Zwiedziłyśmy liczne wioski, mijałyśmy ryżowe tarasy, a także odwiedziłyśmy plantację kawy i prawdziwy balijski dom. Plusem zorganizowanej wycieczki był fakt, że 30-kilomentrowa trasa na rowerze przez większą część biegła z górki:) W przeciwnym razie trudno byłoby pedałować pod górę w pełnym słońcu i w upale.

bali pola ryzoweTakie widoki można podziwiać właśnie w Ubud!

IMG_2834 2

Tak wyglądają typowe balijskie świątynie. Co ciekawe, w wioskach, które mijałyśmy podczas rowerowej wycieczki, były setki a może nawet tysiące mniejszych i większych świątyń. Miałam wrażenie, że każde domostwo ma swoją własną.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Strzałem w dziesiątkę okazał się też rafting wzdłuż rzeki Auyng. Urzekający krajobraz tropikalnego lasu deszczowego, przepiękne wodospady i świetna przygoda!

IMG_3004

IMG_2947

W drodze na południe wyspy zatrzymałyśmy się na jedną noc w Seminyak. Tak jak pisałam we wstępie, Seminyak i Kuta to miasta, które należy omijać:) Trudno tam o prawdziwy klimat Bali i nie bez powodu przewodnik porównuje je do polskiego Mielna. Są tam tylko plaże, hotele, butiki, restauracje z zachodnim menu i tabuny turystów.

Tymczasem my udałyśmy się w okolice rybackiej miejscowości Jimbaran, która znajduje się na półwyspie Bukit.  Ten wysunięty na południe półwysep to prawdziwa mekka surferów (głównie z Australii). Nie ma tu juz pól ryżowych, są za to przepiękne plaże i wysokie wapienne klify. Miejscowość Jimbaran słynie z targu rybnego, na który próbowałyśmy dotrzeć na skuterach, ale skutecznie uniemożliwiła nam to tropikalna ulewa, która złapała nas po drodze.

IMG_3115

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na jednej z takich plaż skusiłyśmy się na lekcję surfingu. I choć w ciągu kilku godzin, udało mi się stanąć na fali zaledwie dwa razy (jak się okazało nie jest to wcale takie łatwe!), naprawdę było warto!

IMG_3296

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na południowym krańcu wyspy, na wapiennym klifie wznosi się słynna świątynia Uluwatu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na zakończenie małe podsumowanie – to prawda, że Bali staje się coraz bardziej zatłoczone i nastawione na turystykę. Gdybym trafiła do Kuty nie przywiozłabym z tej podróży pozytywnych wrażeń. Ale tak się nie stało, dzięki czemu spotkałam miłych, autentycznych Balijczyków, podziwiałam zapierające dech w piersiach krajobrazy, zetknęłam się z wyjątkową kulturą. Zbaczając na chwilę z turystycznego szlaku można nadal odczuć unikalny charakter tej wyspy. Moja wyprawa na Bali trwała zaledwie kilka dni, ale wiem, że jest to miejsce, do którego chcę wrócić.

IMG_3069

OLYMPUS DIGITAL CAMERAByliście na Bali? Bardzo ciekawa jestem Waszych wrażeń. Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>