„Życie na miarę”. Jaka jest cena odzieżowego szaleństwa?


Życie na miarę książka

Temat warunków, w jakich powstają ubrania dla takich gigantów odzieżowych jak H&M, Zara czy Reserved, trafił do mediów w kwietniu 2013 roku. To wtedy runął budynek Rana Plaza niedaleko Dhaki, w którym mieściło się kilka szwalni działających dla znanych koncernów odzieżowych. W wyniku zawalenia zginęło 1127 osób, a rannych zostało ok. 2500. Wydarzenie to zapisało się w historii jako największa katastrofa budowlana na świecie. Uwaga całego świata skierowała się wówczas na Bangladesz i tamtejsze „sweatshopy”, czyli fabryki, w których wyzyskuje się siłę roboczą.

W moje ręce trafiła ostatnio książka „Życie na miarę – Odzieżowe niewolnictwo”. Jej autor, dziennikarz „Newsweeka” Marek Rabij, postanowił sprawdzić co zmieniło się od tamtego czasu w bangladeskim przemyśle odzieżowym. Jak pewnie się domyślacie – niewiele. Właściciele tamtejszych szwalni, a więc podwykonawcy dla wielkich koncernów, nadal płacą swoim pracownikom grosze, wymagając od nich pracy po godzinach w niewyobrażalnie trudnych warunkach.

Życie na miarę Marek Rabij

Rzeczywistość ta nie jest jednak czarno-biała. Możliwość pracy w takich fabrykach pozwoliła tysiącom rodzin wyjść ze skrajnego ubóstwa. Pracując w szwalniach tysiące sierot unikają losu bezdomnych. To często dla nich jedyna szansa na przeżycie w bezlitosnych slumsach Dhaki.

Rabij w ciekawy sposób pokazuje złożoność tego problemu, nie oceniając, ale i nie wskazując sposobu na poprawę sytuacji. Choć wydawałoby się, że mógłby nim być bojkot odzieżowych sieciówek, prawda jest taka, że przeniosłyby one wówczas swoje fabryki do krajów jeszcze tańszych niż przeludniony Bangladesz. Podobnie niewiele zmian przynoszą próby podniesienia warunków pracy w szwalniach przez światowe organizacje pozarządowe – pieniądze te bynajmniej nie trafiają do wyzyskiwanych pracowników.

Opisane w „Życiu na miarę” mechanizmy rządzące przemysłem odzieżowym nie są bezosobowe. Towarzyszą im twarze zmęczonych życiem pracowników fabryk i ich poruszające historie. Książka ma charakter reportażowy i jest pełna zdjęć, dzięki którym jeszcze lepiej poznajemy trudną rzeczywistość jej bohaterów.

Życie na miarę Marek Rabij środek zdjęcia

„Życie na miarę – Odzieżowe niewolnictwo” skłania do wielu przemyśleń. Co najmniej nieswojo czuję się ze świadomością, że dla osoby, która uszyła mój zwykły T-shirt z Zary, jest on nieosiągalnym luksusem. Najsmutniejszy dla mnie jest ostatni wniosek Rabija, odzwierciedlający krótkowzroczność i nadal głęboko zakorzeniony konsumpcjonizm zachodniego świata. Jak brzmi? Zachęcam, abyście przekonali się sami.

IMG_3220 (1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>